Historia

Zespół Red Lips to powstał  w 2010 roku w Warszawie. W skład zespołu wchodzą ludzie, którzy produkują własną muzykę i uwielbiają filmy Quentina Tarantino. Siłą zespołu jest pozytywna energia, drapieżne, przesterowane brzmienie gitarowe, nadające wyrazisty charakter utworom oraz charyzmatyczna i elektryzująca wokalistka – Ruda. Wspólnie z Łukaszem Lazerem – współzałożycielem, kompozytorem, producentem i gitarzystą, tworzą fundament twórczy i kreatywny, którego idealnym uzupełnieniem jest wsparcie sekcji rytmicznej – koncertowo serwują je Marcin Piroman Romanowski (bas) oraz Robert Sopala (bębny). Zespół jest laureatem I edycji Must Be The Music, a półfinałowy wykon, został oceniony przez jury na 4 x TAK na każdym etapie udziału w programie. Najnowszym dziełem zespołu jest singiel, pt: „To co nam było”, który jest zwieńczeniem pracy nad debiutanckim albumem. W ciągu kilku tygodni od premiery utwór znalazł się na play-listach wielu rozgłośni radiowych, m.in RMF FM, RMF MAXXX, Radio ZET. W dwa miesiące po premierze, „To co nam było” zostało odtworzone ponad 6 milionów razy w serwisie youtube.com. Red Lips to również artyści nominowani do koncertu Trendy, podczas tegorocznego Festiwalu Sopot TOP Trendy 2013. Zespół wystąpił także jako ‘gość specjalny” podczas ESKA MUSIC AWARDS SZCZECIN 2013 gdzie 500 000 tłum śpiewał razem z Rudą refren „To co nam było”. Lipsi odwiedzili także Festiwal SOPOT TOP OF THE TOP.

 ***

Red Lips & Quentin Tarantino…

Jednym z podstawowych założeń powstania  Red Lips, było stworzenie fajnej ekipy – ludzi, którzy poza tym, że będą rozumieć się na scenie, to także będą nadawać na tych samych falach poza nią. Spędzamy ze sobą dużo czasu – próby, nagrania, koncerty – dlatego uważamy, że czynnik ludzki jest fundamentem sprawnego funkcjonowania każdego bandu. Wspólnie dbamy o to, żeby każdy kto współpracuje z nami, czuł się w naszym składzie komfortowo. Poza pasją łączy nas również podobny sposób myślenia o muzyce i o życiu. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy tacy sami. Wręcz przeciwnie – każdy jest w pewnym sensie indywidualistą, jednak to wzajemne zrozumienie, pozwala nam na uzyskanie efektu synergii, która w rezultacie uderza ze zdwojoną siłą-wszyscy kochamy filmy Quentina Tarantino

Prywatnie…

Jesteśmy kumplami  – staramy się  wzajemnie rozumieć. Uważamy jednak, że fundamentem RED LIPS jest muzyka, dbamy o to, żeby wszystkie pozostałe elementy ze sobą współgrały. Nie ma u nas hierarchii ważności, każdy ma swoją rolę i wypełnia ją najlepiej jak potrafi, a odpowiedzialność za zespół bierzemy na siebie solidarnie. Jesteśmy jednym team’em, grającym do jednaj bramki.

RED LIPS w przyszłości…

Nasz cel jest taki, aby nasza muzyka była taka, jak czerwona szminka. Chcemy, żeby nasze utwory wywoływały w ludziach emocje. Jeśli chodzi o styl – nie chcemy się umieszczać w  jednej szufladzie. Lubimy eksperymentować, tworzyć coś nowego, czerpać inspirację zarówno z klasyków, jak i prekursorów rozmaitych gatunków. Pozostajemy jednak wierni gitarowym brzmieniom. Kropka nad „i” w naszych muzycznych poszukiwaniach, stał się utwór „To co nam było” i to właśnie on wskazał nam kierunek na najbliższy czas.

4 x TAK…

Udział w programie MBTM to ważny moment w działalności Red Lips. To był właściwie pierwszy, tak wyraźny sygnał – zarówno od słuchaczy, jak i od strony branży, że projekt ma duży potencjał i warto iść dalej tą drogą. Początkowo podeszliśmy do sprawy z dużą rezerwą i dystansem, nie wiedzieliśmy czego możemy się po takiej formule spodziewać – był to nowy program, pierwsza edycja – jedna wielka niewiadoma. Jak się jednak okazało siła programu, była idealną trampoliną i punktem zaczepienia do dalszego działania i choć do przygotowania własnego materiału potrzebowaliśmy więcej czasu, to do dziś wiele osób kojarzy nas z udziału w MBTM, a my udział w programie wspominamy z dużym sentymentem.

Inspiracje…

Na każdej płaszczyźnie chciałabym przede wszystkim pozostać sobą, a w dalszej kolejności – pozostając sobą – dążyć do tego, żeby czuć się spełnionym – zarówno artystycznie, jak i w wymiarze ludzkim. To raczej cel na bliższą lub dalszą przyszłość – robić to co kochamy i móc się w tym kierunku rozwijać. Poprzeczka zawieszona jest wysoko, a jej przeskoczenie będzie możliwe tylko dzięki determinacji i konsekwentnej pracy. Czerpiemy  inspiracje z The Sounds, The Gossip, Paramore, No Doubt, Red Hot Chili Peppers. Same wyraziste i barwne wzoryJ

Nowy plan…

Pierwsza płyta skończona – właśnie się tłoczy, a my właśnie ruszamy w trasę. Nie możemy się już tego doczekać. Do tej pory wszystkie sygnały, że „To co nam było” pokochali nasi słuchacze, docierają do nas w większości wirtualnie. Widzimy rosnące słupki w każdym miejscu w Internecie, ale potrzebujemy poczuć to i przeżywać wspólnie z ludźmi, face to face, podczas koncertów na żywo. Zresztą koncerty lubimy najbardziej! Poza tym już komponujemy nowe utwory, piszemy teksty i planujemy nasz kolejny krążek. A w międzyczasie pracujemy, żeby na te realizację tych naszych planów mieć kasę :)

Muzyka jest jak przyjaźń… Trzeba umieć się jej poświęcić, lubić spędzać z nią czas, umieć jej słuchać, pozwolić jej na pokazanie prawdziwych emocji, trzeba ją kochać…

Muzyka to przede wszystkim emocje. Albo je wywołuje, albo im towarzyszy. Nie potrafimy bez niej żyć i choć przez te wszystkie lata, kiedy nie było widocznych efektów włożonej pracy, mieliśmy chwile zwątpienia, czy warto to robić, to myśl, która od razu przychodziła do głowy, brzmiała jasno i wyraźnie „Przecież to kochamy!” – bezwarunkowo, dlatego musimy ciągle dbać o tą miłość, walczyć o nią i ją pielęgnować :) Dokładnie jak w związku :)

Ruda & Lazer, RED LIPS